Nie warto inwestować w superfilmiki na You Tuba, wypasione strony internetowe czy zaawansowane projekty komunikacyjne. Na razie to zmarnowane pieniądze. Myśląc o skutecznym naborze najlepszych kandydatów, najpierw trzeba zadbać o strategiczny element procesu komunikowania wojska z zainteresowanymi założeniem munduru. Są nim osoby odbierające telefony i mejle z rubryki „Kontakt” na stronie internetowej jednostki. Skupiając się na formie, najczęściej zapominamy, że zachęcony reklamą w końcu zadzwoni lub napisze z prośbą o szczegóły. A po drugiej stronie słuchawki…


Felieton ukazał się w numerze 3/2015 miesięcznika „Polska Zbrojna”.
Przeczytaj felieton: Kryzys sprzyja piarowcom